poniedziałek, 30 maja 2011

In my dream you and I are holding hands.


I have to admit, I didn't assume that it would be so hot outside today, so my outfit is not exactly suitable for this heat.A few words about pumps- I was looking for perfect nude heels for a long time, but I couldn't find the right pair... until I  visited Tesco and  found these heels from F&F collection. And the price was really surprising...69 zł (about 25$). :) Of course when you buy that cheap pumps you can never be sure about their quality. But I'm pleased with them, they're comfortable and not too high. :)

Muszę przyznać, iż nie zakładałam, że dziś będzie tak gorąco, więc mój strój jest niedostosowany do dzisiejszego upału. Kilka słów o szpilkach- przez długi czas szukałam idealnych obcasów w cielistym odcieniu, ale nie mogłam znaleźć odpowiedniej pary...aż odwiedziłam Tesco i znalazłam te szpilki z F&F. Ich cena była bardzo zaskakująca...69 zl. :) Oczywiście, kiedy się kupuje tak tanie szpilki, to nie można być pewnym co do ich jakości. Ale ja jestem z nich zadowolona, są wygodne i nie za wysokie. :)



niedziela, 29 maja 2011

Tonight I feel like more.




Here are some photos of the outfit that I was wearing on Friday night. A few rules I try to obey everytime I go to a party:
1. I always wear comfortable clothes.
2. I never wear high heels- I tried a few times, but primarily I go to a party to dance and high heels just don't work. ;)
3. I try not to wear too much jewelry- I don't want to lose it while dancing, someone can push me, a necklace can rapture, a ring can fell off my finger.
4. I take two bags with me- in the first one I keep my outerwear and other things that I don't need on a dancefloor- I leave it in a locker room. And the second , smaller one- I keep money there, my cosmetics and everything else I find useful. :)

About the oufit- I have bought this romper in H&M Young and I have to say that it's great- nice pattern and fabric, it matches many other clothes, a good purchase in general. And a necklace with a swan pendant- I don't remember where I've bought it, but it was extremely cheap and seems to be a replica of Anna Lou of London pendant. :)


Kilka zdjęć mojego zestawu z piątkowego wieczoru. Jest kilka zasad, których staram się przestrzegać, gdy idę na imprezę:
1. Zawsze noszę wygodne ubrania.
2. Nigdy nie noszę wysokich obcasów- próbowałam kilka razy, ale na imprezy chodzę przede wszystkim po to, by tańczyć i wysokie obcasy się do tego po prostu nie nadają. ;)
3. Staram się nie zakładać za dużo biżuterii- nie chcę jej zgubić podczas tańczenia, ktoś może mnie popchnąć, naszyjnik może się zerwać, a pierścionek spaść z palca.
4. Biorę ze sobą dwie torebki- w jednej trzymam swoje wierzchnie okrycie i inne rzeczy, których nie potrzebuję na parkiecie i zostawiam je w szatni. W drugiej, mniejszej trzymam pieniądze, kosmetyki i wszystko inne, co uznam za przydatne. :)

Co do stroju- kupiłam ten kombinezon w H&M Young i muszę przyznać, że jest świetny- fajny wzór i materiał, pasuje do wielu innych ubrań, ogólnie bardzo dobry zakup. :) I naszyjnik z łabędziem- nie pamiętam gdzie go kupiłam, ale był bardzo tani i wygląda na replikę naszyjnika od Anna Lou of London. :)



czwartek, 26 maja 2011

A yellow lemon tree.





Today some photos of my latest outfit. I used to hate yellow, don't know why. I just didn't like this colour, probably I thought it was boring. Now I start to like it, all possible shades- from canary and mustard do lemon and lime. I still wouldn't wear a yellow dress, one piece of clothing in that colour is enough for me. :) I finally got my new Chucks, there were many problems with shipping, but they came eventually. :)

Don't forger- today is Mother's Day! Give your mums something unique and take care of them! :)


Dziś kilka zdjęć ostatniego zestawu. Kiedyś nie znosiłam żółtego, nie wiem czemu. Po prostu nie lubiłam tego koloru, pewnie uważałam, że jest nudny. Ale teraz naprawdę zaczynam go lubić, właściwie wszystkie możliwe odcienie- od kanarkowego, przez musztardowy i cytrynowy, aż po limonkowy. Wciąż jednak nie założyłabym żółtej sukienki, jeden element stroju w tym kolorze absolutnie mi wystarczy. :) W końcu dostałam moje nowe Chuck Taylory, było sporo problemów z ich wysyłką, ale koniec końców dotarły. :)

I nie zapomnijcie- dziś Dzień Mamy! Dajcie swoim mamom coś wyjątkowego i zadbajcie o nie! :)



niedziela, 22 maja 2011

The colour of your skin.







I don't have any photos from the weekend, but I want to show you my outfit from last Thursday. I was wearing white skinny jeans and other clothes in different shades of brown. Brown is actually one of my favourite colours, I think it can be worn in so many ways, and everyone can find the right shade of brown for himself. I added some gold accessories and my Lilou bracelet. :) Have a nice end of the weekand, I have to study for my exams. :)

Nie mam żadnych zdjęć z tego weekendu, ale chcę wam pokazać mój zestaw z ostatniego czwartku. Miałam na sobie białe rurki i resztę ubrań w różnych odcieniach brązu. Brąż to jeden z moich ulubionych kolorów, uważam, że można go nosić na wiele różnych sposobów i każdy może znaleźć odpowiedni dla siebie odcień. Dodałam kilka złotych elementów i bransoletkę Lilou. Udanej końcówki weekendu, ja muszę uczyć się do egzaminów. :)





sobota, 21 maja 2011

Don't wanna take it slow, I wanna take you home.






I don't have too much to write tonight, because I'm tired and sleepy. :) Today I was wearing my Vans Authentic pink trainers, white and pink striped blouse ans black shorts. It's my typical summer outfit. :)


Nie mam dziś weny do pisania, jestem zmęczona i śpiąca. :) Dzisiaj miałam na sobie moje różowe Vans Authentic, bluzkę w biało-różowe paski i czarne szorty. To mój typowy letni zestaw. :)





czwartek, 19 maja 2011

Citrus day




Today I wanted to wear something casual, but not dull at the same time. That's why I painted my nails yellow, I also put some yellow eye shadow on my lids (but you probably can't see it) and I took my orange leather bag with me. I found it in SH and it was extremely cheap. There are days when one bag is not enough- you need to have so many things with you. :) So apart from this small messenger tote I also took with me my Vans organic cotton bag. I find it very practical, but still pretty. A t-shirt with skulls is from New Look and it's one of my favourite tees. Oh, and the yellow heart ring is from Claire's. :)


Dzisiaj chciałam ubrać coś niezobowiązującego i jednocześnie nienudnego. Dlatego właśnie pomalowałam paznokcie na żółto, nałożyłam trochę żółtego cienia na powieki (ale pewnie nie jesteście w stanie go zobaczyć) i wzięłam swoją skórzaną, pomarańczową torebkę. Znalazłam ją w SH, była bardzo tania- ok. 12 zł. Są takie dni, kiedy jedna torebka nie wystarczy- potrzebuję zbyt wielu rzeczy. :) Tak więc oprócz małej listonoszki wzięłam dziś ze sobą swoją torbę Vansa, wykonaną z organicznej bawełny. Jest według mnie bardzo praktyczna, a przy tym ładna. T-shirt z czaszkami kupiłam w New Looku i jest to jedna z moich ulubionych koszulek. A, żółty pierścionek z sercem został kupiony w Claire's. :)





poniedziałek, 16 maja 2011

Outfit 15.05.2011



Yesterday I was trying out my new Bata pumps. I have to say that they're much more comfortable than other high heels that I have, but obviously not as comfortable as Converse trainers. :) I matched them with faux leather pants, a beige blazer and a claret belt and nails, but the colours in the photos are less vivid than the real ones.


Wczoraj pierwszy raz założyłam swoje nowe szpilki z Baty. Muszę przyznać, że są znacznie wygodniejsze od innych wysokich obcasów, które mam, ale wciąż nie tak wygodne, jak Conversy. :) Połączyłam je z rurkami ze sztucznej skóry, beżowym blazerem oraz paskiem i paznokciami w kolorze bordo, jednak kolory na zdjęciach są mniej żywe, niż w rzeczywistości.



sobota, 14 maja 2011

The lights of the street are blinding my eyes.


Yesterday I was pretty busy, but I had managed to take a few photos before dusk. In the morning I woke up with a thought "I'm gonna wear high heels today", but then I had to get ready pretty fast, I looked outside the window, it was chilly and I was like "Sorry pumps, not today". :) Basically I'm not the biggest fan of high heels, they look great, I agree, but are uncomfortable and I need to have a really good day to wear them. :) So I've chosen a basic outfit (just like always ;) ) : caramel pleated pants, black stripe t-shirt, brown leather jacket and black loafer shoes. I love the necklace with a brown stone. I have bought it on sale in River Island. :)


Wczoraj byłam bardzo zajęta, ale udało mi się zrobić kilka zdjęć przed zmrokiem. Rano wstałam z myślą "Dziś założę wysokie obcasy", ale potem musiałam się szybko zbierać, wyjrzałam przez okno, na dworze było zimno, więc niestety musiałam powiedzieć "Sory szpilki, nie dzisiaj". :) Ogólnie nie jestem największą fanką obcasów, zgadzam się- wyglądają świetnie, ale są niewygodne i muszę mieć naprawdę dobry dzień, by je założyć. :) Tak więc wybrałam prosty, podstawowy zestaw (czyli jak zwykle ;) ) : karmelowe marchewy, czarny t-shirt w paski, brązową skórzaną kurtkę i czarne mokasyny. Uwielbiam ten naszyjnik z brązowym kamieniem. Kupiłam go na wyprzedaży w River Island. :)



czwartek, 12 maja 2011

pink, pink, pink.



It's so beautiful in Warsaw today! 26 ° C ! I've been waiting for this weather for so long! :) I had some time to take photos, so here's my outfit. Pink pants say "summer" and create a comfortable and cool look with the light shirt and brown loafer shoes. I added my Miu Miu look-alike bag, a feather necklace and some golden jewelry. :)


W Warszawie jest dzisiaj pięknie! 26° C! Długo czekałam na taką pogodę! :) Miałam dziś trochę czasu, żeby zrobić zdjęcia, więc pokazuję wam mój dzisiejszy strój. Różowe spodnie mówią "lato" i tworzą wygodny i przewiewny zestaw z jasną koszulą i brązowymi mokasynami. Dodałam jeszcze swoją Miu Miu-podobą torebkę, naszyjnik z piórem i trochę złotej biżuterii. :)




pants, loafer shoes - zara
shirt- bershka
bag- ebay.com
brown bracelet, feather necklace- h&m
watch- casio
golden bracelet- tiffany&co.

12.05.


NEED FOR STREET VOL.3 / Fancy Me Bijou/ Pink hair





Hi! I had no time to post anything in the last few days, too much work at the university. Last Sunday we went to 1500m2 for a yard sale "Need for street". It was interesting, inspiring and I wish there were more sales like that. Here you can see the photos from the event. There was also a " Fancy Me Bijoux" stand with their jewelery and I instantly fell in love with it! I have bought only one bracelet, but I'm sure I'll buy more of them. :) Why am I writing about this company? Because their jewelery is beautiful, handmade, cheap and...polish. :) I want to support my home market. ;) So here's my Fancy Me bracelet!

Cześć! W ciągu ostatnich dni nie miałam czasu nic napisać, za dużo roboty na studiach. W niedzielę pojechaliśmy do 1500m2 na sale "Need for street". Było interesująco i inspirująco, szkoda, że takie imprezy rzadko są organizowane. Tutaj możecie obejrzeć zdjęcia. Było tam również stoisko Fancy Me Bijoux z ich piękną biżuterią, w której od razu się zakochałam. Udało mi się kupić tylko jedną bransoletkę, ale na pewno zakupię jeszcze kilka. :) A czemu piszę o tej firmie? Bo ich biżuteria jest piękna, ręcznie robiona, tania i...polska. :) Staram się wspierać swój krajowy rynek. ;) Oto moja bransoletka od Fancy Me!




During the weekend I had my hair coloured in pink. Do you like it? I did and I'm sure I'll do it again. :)

W czasie weekendu pofarbowałam sobie bibułą włosy na różowo. Podoba się wam? Mi bardzo i na pewno jeszcze to powtórzę. :)


czwartek, 5 maja 2011

My thoughts send me on a carousel.



Hi guys! My photographer wasn't available today, so I had to take the pictures by myself. ;) Speaking of which, I use Canon EOS 400D camera with Canon EF 50mm f/1.4 lens.

Today I wanted to wear something simple and not too sophisticated. I've chosen my favourite skinny jeans, grey sweater, black blazer and a narrow scarf. I think that the green Mizensa bag completes the whole outfit, and the necklace with a carousel pendant makes it a bit more girly. The colourful bracelet has been bought in Athens. :)


Hej! Dziś mój fotograf był niedostępny, więc sama musiałam zrobić zdjęcia. ;) Skoro o tym mowa, używam Canona EOS 400D i obiektywu Canon EF 50mm f/1.4 .

Dziś chciałam założyć coś prostego, niezbyt wyszukanego. Wybrałam moje ulubione rurki, szary sweterek, czarny żakiet i wąski szal. Myślę, że zielona torba Mizensy uzupełnia cały strój, a naszyjnik z karuzelą dodaje mu dziewczęcego charakteru. Bransoletka z kolorowymi koralikami została zakupiona w Atenach. :)


środa, 4 maja 2011

Back to reality.




The spring break is over and soon I'll have to study for the exams. Yesterday it was snowing in the evening (yes, in May ;) ). I really don't know what's happening with this weather. Anyway, beacuse of the lower tempereture in the morning I've decided to put on my beige coat with a tiger print on a collar and wellingtons. What I love about those gummys is that they are really suitable for almost every weather- rain, wind, snow (but wearing them in the middle of a hot summer is too much, even for me :)). The necklace with a leopard used to belong to my mum many years ago, now I'm the one wearing it.

Skończyła się przerwa wiosenna, musiałam wrócić na zajęcia i wkrótce będzie już trzeba uczyć się do sesji. Wczoraj wieczorem w Warszawie padał śnieg. Nie mam pojęcia co się dzieje z tą pogodą. W każdym razie z powodu porannego przymrozku postanowiłam założyć mój beżowy płaszcz z kołnierzem w "tygryska" i kalosze. Naprawdę lubię w nich to, że nadają się na prawie każdą pogodę- deszcz, wiatr, śnieg (choć noszenie ich w środku upalnego lata uważam za lekką przesadę :) ). Naszyjnik z panterą należał kiedyś do mojej mamy, teraz noszę go ja.



wtorek, 3 maja 2011

Warm & comfortable vest.




I' ve decided to show you one of my early spring outfits. Photos were taken a few months ago. I sent them for one of fashion contests (obviously, I didn't win ;) ).

Zdecydowałam, że pokażę wam jeden z zestawów wczesnowiosennych. Zdjęcia były robione kilka miesięcy temu na jeden z modowych konkursów (w którym oczywiście nie wygrałam ;) ).



poniedziałek, 2 maja 2011

Cold days are back.




Today was pretty cold and windy in Warsaw. I spent some time with my boyfriend, we went to see Annie Leibovitz's "Women" exhibition, near CSW. Then had a great dinner and went back home. Now I'm sipping hot tea and going to watch a few "Mentalist" episodes.


Stay tuned, I'll be back. :)

Dziś w Warszawie było dosyć zimno i wietrznie. Spędziłam popołudnie z moim chłopakiem, pojechaliśmy obejrzeć w końcu wystawę Annie Leibovitz "Kobiety" przy CSW . Jestem fanką jej fotografii, ale z przykrością stwierdzam, że wystawa nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia- zdjęcia wydrukowane na dykcie, brak jakiejkolwiek atmosfery do ich oglądania. Wszystko jakies takie wyrwane z kontekstu. Po obejrzeniu wystawy poszliśmy na obiad i wróciliśmy do domu. Teraz siedzę sobie przy gorącej herbacie i szykuję się na kolejne odcinki Mentalisty.

Śledźcie bloga, jeszcze wrócę. :)





Hello again !

Almost one and a half year ago I created my blog. After only two posts I stopped. I think I took this whole blogging thing too seriously at that time, I had no time and no energy to take photos, post them and write something more. But now I think I find it more amusing, I'm more confident and distant to fashion & other "beauty stuff".

So I guess I can call it a fresh start. :)

Enjoy watching & reading and I hope you'll like it.


Mój blog powstał prawie półtora roku temu. Po opublikowaniu dwóch postów zrezygnowałam z jego prowadzenia. Wydaje mi się, że traktowałam wtedy szafiarstwo zbyt poważnie, a nie miałam siły i czasu na zamieszczanie nowych postów, zdjęć itd. Myślę, że teraz będzie mi to dawało więcej radości, czuję się pewniejsza i bardziej zdystansowana do tego całego przedsięwzięcia.

Nazwijmy to nowym startem. :)

Oglądajcie, czytajcie i mam nadzieję, że mój blog wam się spodoba.