piątek, 17 sierpnia 2012

To my dear readers & followers!

Hello guys! As you can see, I haven't posted anything in month and regretfully I have to tell you that I'm forced to suspend my blog for a while. Fashion blog requires a lot of commitment, time and other peoples' support (e.g. with taking photos) and this is simply too much for me at this moment. I will be back soon, I promise! :)


Witam was kochani! Jak pewnie zauważyliście od miesiąca nie wrzuciłam niczego nowego na bloga i z przykrością muszę was poinformować, że jestem zmuszona go zawiesić na jakiś czas. Blog modowy wymaga poświęcenia, czasu i wsparcia innych osób (np. przy robieniu zdjęć), na co w tej chwili nie mogę sobie pozwolić. Wkrótce powrócę, obiecuję. ;)

środa, 11 lipca 2012

It's got me by my soul to squeeze.



Hi guys! Last week I had my hands full, I have defenced my BA dissertation and now I can call myself a qualified teacher. ;) I went on a short trip to my family summer house in Mazury to put my feet up. :) I was swimming in the lake, sun tanning, reading books and walking in the forest. And now I'm back with a new outfit. Pink shorts were bought in Zara Kids on sale and they fit perfectly. The top comes from Pull & Bear, where I was looking for something nice on sale, but in the end I only took this lovely skull top. :) I think that the skull on the tee makes the set more edgy and distinct. It's been really hot lately and I have to say that on one hand I love this weather, but on the other hand I miss sweaters, blazers and jackets. :) I'm a huge fan of layering and without these elements my looks seem a bit incomplete to me. Do you have the same, or maybe you just put on shorts, t-shirt and flip-flops and leave the house? ;)

Witam was bardzo serdecznie! W zeszłym tygodniu byłam strasznie zapracowana, obroniłam swoją pracę licencjacką i teraz mogę się nazywać wykwalifikowanym nauczycielem. ;) Pojechałam na krótki wyjazd do mojego rodzinnego letniego domu na Mazurach, żeby trochę odpocząć. Pływałam w jeziorze, opalałam się, czytałam książki i spacerowałam po lesie. A teraz jestem z powrotem z nowym zestawem. :) Różowe szorty kupiłam na wyprzedaży w Zara Kids i leżą idealnie. Top pochodzi z Pull & Bear, gdzie szukałam czegoś fajnego na wyprzedaży, a ostatecznie wzięłam tę śliczną koszulkę z czaszką. :) Myślę, że czaszka dodaje zestawowi charakteru i wyrazistości. Ostatnio jest naprawdę gorąco i z jednej strony uwielbiam taką pogodę, ale z drugiej brakuje mi moich swetrów, żakietów i kurtek. :) Jestem wielką fanką noszenia kilku warstw i bez tych rzeczy moje zestawy wydają mi się niepełne. Macie tak samo, czy może po prostu zakładacie szorty, t-shirt i japonki i wychodzicie z domu? ;)

piątek, 29 czerwca 2012

A new romance.


I have a romance with maxi skirts. I've never liked them, they seemed so old-fashioned and impractical to me. But then I saw this one and my heart started beating faster. I love everything that is nude and sheer. :) I don't think it's going to be a long-term relationship, but we certainly enjoy our time together. ;) The skirt worked out especially when I had my legs covered with bruises after falling down the stairs. :) I needed something light for hot days, but covering my legs at the same time.
I like to keep my outfit girlie, but not too sweet while wearing this nude maxi skirt. I've decided to match it with black flats and bag, my DIY jewelry and a plain white t-shirt. I'm still under an influence of make up from Louis Vuitton spring 2012 fashion show. I love this highlighted, soft look with black liner on the eyes and full lashes. What do you think about it? :)


Mam romans z maxi spódnicami. Nigdy ich nie lubiłam, wydawały mi się staromodne i niepraktyczne. Ale potem zobaczyłam tę spódnicę i moje serce zaczęło bić szybciej. Uwielbiam wszystko, co jest cieliste i prześwitujące. :) Raczej nie będzie to długi związek, ale póki co cieszymy się ze wspólnie spędzanego czasu. ;) Spódnica sprawdziła się doskonale, gdy moje nogi były całe pokryte siniakami po upadku ze schodów. Potrzebowałam czegoś lekkiego na upalne dni, ale jednocześnie zakrywającego moje nogi.
Gdy noszę tę spódnicę, lubię wyglądać dziewczęco, ale nie za słodko. Dobrałam więc do niej czarne baleriny i torebkę, moją własnoręcznie robioną biżuterię i prosty biały t-shirt. Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem makijażu z kolekcji Louis Vuitton wiosna 2012. Bardzo podoba mi się ten rozświetlony, delikatny makijaż z czarną linią na oku i mocno wytuszowanymi rzęsami. A co wy o tym myślicie? :)


poniedziałek, 18 czerwca 2012

DIY studded shorts

 

Hi guys! I've been really busy lately, but my academic year ends soon and hopefully I will have more time to write something here. :) I've got many outfits to show, but I need more time. :) For now a quick tutorial on how to make your old jeans turn into lovely studded shorts! :) Personally, I don't like studded shorts that you can get in shops right now, because they're always ripped or bleached and there are just simply too many studs. In my opinion less is more. Which is why I've decided to make my own shorts with golden cone studs, that will match not only a simple t-shirt and trainers but also an elegant blouse and high-heeled sandals. Hope you'll like it! :)


Witam was wszystkich! Ostatnio byłam bardzo zajęta, ale rok akademicki się wkrótce kończy, więc mam nadzieję, że znajdę więcej czasu, by coś tu napisać. :) Mam masę zestawów do pokazania, ale potrzebuję więcej czasu. :) A teraz szybki tutorial jak zmienić stare dżinsy w cudowne szorty z ćwiekami! :) Mi osobiście nie podobają się szorty z ćwiekami, które teraz można dostać w sklepach, bo są zawsze porwane albo wybielone, a ćwieków jest na nich po prostu za dużo. Moim zdaniem mniej znaczy więcej. Dlatego właśnie postanowiłam zrobić własne szorty wysadzane złotymi stożkowymi ćwiekami, które będą pasować nie tylko do t-shirtu i trampek, ale również do eleganckiej bluzki i sandałów na obcasach. Mam nadzieję, że się wam spodoba! :)


piątek, 18 maja 2012

Studded in white and violet.


 

Hello guys, how are you doing? Last 2 weeks were rich in new purchases for me, so I've decided to show a few of my brand new pieces to you! :) I'm really happy that this summer collections are full of white, beige and pastels. My head literally hurts when I think about all these lovely clothes and accessories that I'd like to have. And honestly, it doesn't happen to me that often. Normally I'm looking for something that is unfortunately not available in shops, but at the same time there are tons of things that I hate for their colour, shape or fabric. So this summer is kind of special because of bright colours, soft textiles and minimal tailoring that really inspires me. :) Today I want to show you my new white bag (it is so capacious!) and light beige studded loafers (they're cute, aren't they? ;) ). I don't think I'm ready for all-in-white look, it's too daring for me I guess. I wanted to mix white with a colour that is safe and that I feel good in. I picked violet top and added some accessories. A studded bracelet from Asos is also a new purchase and I wear it almost every day. I really like the final look, it's comfy and interesting. :) How do you feel about it?


Hej, co u was słychać? Ostatnie 2 tygodnie były u mnie bogate w nowe zakupy, więc zdecydowałam, że pokażę wam kilka moich nowych nabytków! :) Bardzo się cieszę, że tegoroczne letnie kolekcje są bogate w biel, beż i pastele. Aż boli mnie głowa, kiedy myślę o tych wszystkich cudnych rzeczach, które chciałabym mieć. A szczerze mówiąc, nie zdarza mi się to często. Zazwyczaj szukam czegoś, czego niestety nie ma w żadnym sklepie, ale za to jest w nich masa ubrań, które nie podobają mi się z powodu koloru, kształtu, czy tkaniny. To lato jest więc wyjątkowe z powodu jasnych kolorów, delikatnych tkanin i minimalistycznych krojów. Niezwykle mnie to inspiruje. :) Dzisiaj chcę wam pokazać moją nową białą torbę (która jest niesamowicie pojemna!) i jasno-beżowe lordsy z ćwiekami (są urocze, prawda? ;) ). Nie jestem jeszcze gotowa na cały biały zestaw, jest to jeszcze dla mnie nieco zbyt odważne. Chciałam więc połączyć biel z jakimś bezpiecznym kolorem, w którym czuję się dobrze. Wybrałam fioletowy top i dodałam kilka akcesoriów. Złota bransoletka z ćwiekami z Asosa jest też nowym zakupem i noszę ją niemal codziennie. Mi bardzo podoba się ten zestaw, jest wygodny i interesujący. :) Co wy o nim myślicie?

czwartek, 10 maja 2012

Burberry inspired summer make up


Burberry is definitely one of my favourite luxury brands. It's not only about their products, but mostly about philosophy that comes with it. Burberry is a synonym fom naturalness, comfort and universality. I love this classic mix of colours- beige, bronze, khaki and grey. What is amazing is that Burberry beauty line follows this  unique style- shades are soft and natural, even the names of the products are so...British: "trench", "rosewood", "midnight brown", "copper" or "nude glow". It's all very inspirational, especially if you've seen recent Burberry Prorsum fashion shows and beautiful models wearing this iconic Burberry make up. So I've decided to share my own Burberry inspired summer look with you. In my opinion this look is about a bit imprecise smokey eyes, face sculped with bronzer and natural lips. What do you think about it? :)

Burberry to zdecydowanie jedna z moich ulubionych luksusowych marek. Nie chodzi tu tylko o ich produkty, ale przede wszystkim o filozofię, która za tym stoi. Burberry jest synonimem naturalności, wygody i uniwersalności. Uwielbiam to klasyczne połączenie kolorów- beżu, brązu, khaki i szarości. Niesamowite jest to, że linia kosmetyków Burberry podąża za tym wyjątkowym stylem- odcienie są delikatne i naturalne, nawet nazwy produktów są takie...brytyjskie: "trench", "rosewood", "midnight brown", "copper" or "nude glow". Wszystko to jest bardzo inspirujące, szczególnie jeśli oglądało się najnowsze pokazy Burberry Prorsum i piękne modelki w ich charakterystycznym makijażu. Zdecydowałam więc, że podzielę się z wami moim letnim makijażem inspirowanym Burberry. Moim zdaniem chodzi w nim przede wszystkim o trochę niedokładne przydymione oko, twarz wykonturowaną brązerem i naturalne usta. Co wy o tym myślicie? :) 


piątek, 4 maja 2012

Lost in the sunshine.


 OK, the spring is over, it's 30°C outside and like every year I face the same problem...what to wear? I dive in my giant wardrobe but it feels like there's nothing there. I make a shopping list, trying to complement my clothes with something new and fresh. And after a few days I realize that I don't think about sweaters, scarves and ankle boots anymore. Outfits created in my mind become light, bright and fun. Do you feel the same? :) Getting back to my set. My new sandal wedges from H&M are incredibly comfortable and their caramel colour and gold elements match perfectly with my Miu Miu look alike bag. Zara floral blouse from a previous season is still trendy this year and my red nails and lips really go with brown and light blue. I hope you like it too. :) I wish you a nice and sunny weekend, guys! :)

OK, wiosna się skończyła, na dworze jest 30°C i jak co roku muszę zmierzyć się z dylematem...co na siebie włożyć? Nurkuję w mojej wielkiej szafie, ale mam wrażenie, że nic tam nie ma. Robię listę obowiązkowych zakupów, próbując uzupełnić braki w garderobie. I po kilku dniach zdaję sobie sprawę, że nie myślę już o swetrach, szalach i botkach. Zestawy tworzone w mojej głowie stają się lekkie i jasne. Czy wy też tak macie? :) Wracając do zestawu. Moje nowe sandały z H&M są niezwykle wygodne, a ich karmelowy kolor i złote dodatki idealnie pasują do kopii torebki Miu Miu. Kwiecista bluzka z Zary z poprzedniego sezonu jest nadal modna w tym roku, a czerwone usta i paznokcie świetnie łączą się z brązem i jasnym niebieskim. Mam nadzieję, że wam też się podoba. :) Życzę wam miłego i słonecznego weekendu, kochani! :)